Dziewiątego kwietnia w San Sebastian dyrektor Muzeum „POLIN” odebrał nagrodę dla „Europejskiego Muzeum Roku”. Muzeum Żydów Polskich pokonało 49 współuczestników rywalizacji. Tak się złożyło, że od dawna mieliśmy kupiony bilet na zwiedzanie tej placówki na dziesiątego kwietnia.

POL 35

Trafiliśmy tam już po zdobyciu przez muzeum cennej nagrody, lecz dowiedzieliśmy się o tym dopiero po wycieczce. Tym większa satysfakcja, że dołączyliśmy ten obiekt do listy naszych podróży.

Nowoczesne muzeum przykuwa z daleka uwagę również swoją designerską bryłą.

POL 02

Wybudowane zostało naprzeciwko Pomnika Bohaterów Getta.

POL 01

Tego, przed którym 7 grudnia 1970 roku klęczał na obydwu kolanach kanclerz Niemiec Zachodnich Willy Brandt. Pamiętny gest w owym czasie wyprzedzał swoją epokę. Doceniany dziś, wtedy spotkał się z chłodnym przyjęciem zarówno w Niemczech, niechętnie patrzących na „upokorzenie” jak i w Polsce, gdzie świeżo antysemickiej nagonce 1968 roku władza uważała, że spontaniczny gest niemieckiego przywódcy miał miejsce pod niewłaściwym pomnikiem. Nawet w Izraelu odniesiono się do tego faktu z rezerwą, ze względu na politykę Brandta wobec ZSRR.

POL 37

Spójrzmy na tło za pomnikiem. Prawie same bloki z lat sześćdziesiątych. Tu gdzie wznosi się obecnie monument oraz muzeum, było morze ruin.

POL 34

Tu było serce getta. Jak widać na poniższej mapce, zaczynało się mniej więcej na wysokości dzisiejszej, północnej krawędzi Pałacu Kultury i Nauki, a arteria Jana Pawła II, przecinająca Rondo ONZ i biegnąca dalej na północ wyznacza podłużną oś żydowskiej dzielnicy z czasów Zagłady.

POL 36

Najpierw getto stało się miejscem krwawych walk bojowników żydowskich, a dzieła zniszczenia dopełnił los całego miasta po Powstaniu Warszawskim.

Wróćmy jednak do muzeum. Zanim rozpocznę opis, mogę tylko zarekomendować zwiedzanie z przewodnikiem głównej ekspozycji, czyli wystawy „1000 lat żydów na ziemiach polskich”. Dwugodzinny spacer dostarcza wielu informacji, które pozwalają dowiedzieć się w skrócie całej historii wspólnej koegzystencji. Spacer ów jest jednak tak absorbujący, że nie ma większych szans by zatrzymać się na dłużej przy licznych stanowiskach multimedialnych do samodzielnego pogłębiania wiedzy. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to albo powinien po spacerze pozostać i kontynuować oglądanie już w samotności, albo zdecydować się na ponowną wizytę, na przykład w czwartek, kiedy to wstęp jest bezpłatny.

POL 03

Zaczyna się od… lasu, trochę symbolicznie, od pierwszych przybyszów z odległych stron, którzy dotarli do porośniętego puszczami kraju, nazwanego przez nich Polin. Jednym z pierwszych był podróżnik, Ibrahim Ibn Jakub, w którego księgach znajdują się pierwsze pisane teksty o naszym kraju.

Wkrótce oglądamy średniowieczne dokumenty i dowiadujemy się o nie potwierdzonych do końca faktach, jak na przykład związek króla Kazimierza z piękną Esterą żydowskiego pochodzenia.

POL 04

Jest też m.in. fragment poświęcony przeniesieniu Żydów z Krakowa do Kazimierza po drugiej stronie Wisły.

POL 05

Tu muszę dodać, że oryginalnych dokumentów jest niewiele. Większość to rozmaite instalacje pełne cytatów oraz reprodukcji. Tak jednak wyglądają współczesne muzea nastawione nie tyle na gablotki pełne eksponatów z zakazem dotykania, co dające możliwość interakcji zwiedzających z przedstawianymi rzeczami, bez obawy, że zniszczą coś cennego, a z drugiej strony pozwalające widzowi na bezpośrednie, szczegółowe poznawanie.

Z ekspozycji przedstawiających następne stulecia, na szczególną uwagę zasługuje sala z rekonstrukcją sklepienia drewnianej synagogi w miejscowości Gwoździec, znajdującej się obecnie w granicach Ukrainy (znacznik na mapie).

POL 39

Dlaczego akurat tej? Oczywiście ze względu na jej walory architektoniczne, artystyczne, ale także dlatego, że dobrze zachowana została jej dokumentacja, więc można było wiernie odtworzyć to, co zostało spalone przez Niemców w 1941 roku.

POL 38

POL 06

POL 07

Przenosimy się w wiek XIX. Rewolucja przemysłowa. To co mnie kręci najbardziej, to rozwój kolei, może niekoniecznie mającej znaczący związek z historią Żydów w Polsce, ale niezwykle interesującej samej w sobie.

POL 09

POL 10

Rewolucja przemysłowa, to przede wszystkim Łódź. „W Łodzi wszystko jest możliwe” dowiadujemy się z cytatu z ówczesnych wypowiedzi na temat tego miasta.

POL 11

Łódź to wielkie fortuny między innymi Żydów jak chociażby jednego z królów bawełny, Izraela Poznańskiego, ale także masa Żydów biednych, pracujących w fabrykach nierzadko po 16 godzin na dobę (od piątej rano do dwudziestej pierwszej) również w niedziele i święta. Przy okazji polecam mój wpis dotyczący Łodzi: http://mojaszuflada.blog.pl/2013/07/28/lodz-miasto-z-czerwonej-cegly/ 

W zaborze rosyjskim nastąpiła przymusowa zmiana żydowskiego stroju. Ortodoksyjny musiał odejść w przeszłość. Dokonała się „europeizacja” wyglądu.

POL 08

Widać to chociażby na rycinie przedstawiającej uroczystość otwarcia Wielkiej Synagogi w Warszawie.

POL 12

Pogromy Żydów raz częściej, raz rzadziej miały miejsce w odległych wiekach, ale w dwudziestym stuleciu wyraźnie przybierają na sile.

POL 13

POL 14

Sprzyja temu niestabilna sytuacja międzynarodowa i narastające nastroje nacjonalistyczne. Zarazem powstanie Palestyny pod zwierzchnictwem brytyjskim rozpoczyna falę emigracji do ziemi przodków.

POL 16

Szczęśliwi ci, którzy w porę zdołali przenieść się w odległe miejsca. Nad Europą zbierały się już ciemne chmury faszyzmu, a Mussolini i Hitler rośli w siłę.

Jeszcze kwitła Warszawa z szyldami żydowskich sklepów wzdłuż ulic…

POL 15

Jeszcze toczyły się dyskusje kto Polak, a kto Żyd… Czy to się w ogóle kiedyś skończy?

POL 17

I znów dygresja. Omówić tysiąc lat w dwie godziny wydaje się niemożnością. Próbować zaś omówić ostatnie stulecie w proporcjonalnie przeznaczoną na to ilością czasu wydaje się szaleństwem. Moja wiedza historyczna o odległych wiekach jest stosunkowo niewielka. Bardziej interesują mnie czasy od wspomnianej rewolucji przemysłowej. Jednak tempo, w jakim oglądaliśmy dwudziestowieczną część wystawy przypominało bieg sprinterski. Nie byłem w stanie nadążyć za naszą przewodniczką, a co dopiero próbować przeczytać, któreś z licznie prezentowanych dokumentów. Bez dodatkowej wizyty w muzeum trudno uznać, że dobrze poznało się jego zasoby.

Wojna. Hitler podbija Polskę, a potem najeżdża zachód Europy. Gadzinowy „Nowy Kurjer Warszawski” informuje o zdobyciu Norwegii i o błyskawicznych postępach ofensywy we Francji.

POL 18

Padają kolejne kraje. Znikąd nadziei. Prześladowania, co było do przewidzenia gdy ktoś widział co działo się w Niemczech przed wybuchem wojny, przybierają na sile. Wprowadzane zostają przymusowe opaski.

POL 19

POL 20

Potem powstają getta, zwane eufemistycznie „żydowskimi dzielnicami”, a tak naprawdę stającymi się wielkimi obozami, których opuszczenie było karane śmiercią.

POL 21

Śmiercią karani byli również ci, którzy uciekinierom w jakikolwiek sposób pomagali.

POL 27

Zamknięta na niewielkiej przestrzeni liczba ludzi, pozbawionych dochodów i jakichkolwiek środków do życia cierpi coraz większą nędzę i głód.

POL 23

POL 22

Fatalne warunki generują choroby, m.in. tyfus. Na wagę złota, dosłownie, są szmuglowane szczepionki.

POL 24

W końcu po decyzjach konferencji w Wannsee rozpoczyna się „ostateczne rozwiązanie”. Odjeżdżają transporty w nieznane, pod pretekstem wyjazdów do pracy, a tak naprawdę do obozów zagłady.

POL 26

POL 25

Pociągi przywożą nieszczęśników za druty kacetów.

POL 28

Już na wstępie pozbawia się ich wszelkiego dobytku. Stają się numerami w pasiakach.

POL 29

Opisywałem kiedyś obóz na Majdanku, który można przeczytać klikając w poniższy link:   
http://mojaszuflada.blog.pl/2014/11/15/wschod-12-majdanek/

Mieszkańcy gett zaczynają się domyślać… 19 kwietnia 1943 roku rozpoczyna się powstanie. Bez najmniejszych szans na sukces. Tylko po to, by dać się prowadzić na rzeź bez oporu.

Kolejna sala. Wojna się skończyła. Ci, którzy przetrwali próbowali się odszukać.

POL 30

W międzyczasie zaczyna się fala emigracji.

POL 31

Niewyobrażalne wydaje się to, że zaledwie nieco ponad dwadzieścia lat po wojnie dochodzi do kolejnej antyżydowskiej histerii. Już nie faszystowskie Niemcy, ale komunistyczna Polska z jej władzami zmuszają ich do opuszczenia kraju.

POL 32

Dla wielu jest to pożegnanie z ojczyzną, z krajem, w którym się urodzili i wychowali, i z którym się identyfikowali.

POL 33

Dochodzimy do roku 1989. Polska aktywnie przyczynia się do unicestwienia żelaznej kurtyny dzielącej kontynent. Wolność, swoboda wypowiedzi, zrzeszania się, inwestowania znów wracają nad Wisłę. Wraz z nią może odrodzić się żydowska tożsamość.

Wychodzimy z pełną głową. Informacji, trochę oszołomieni mnogością eksponatów. Rzeczywiście niezwykłe muzeum. Wymieniamy uwagi z naszą ciocią, ponad osiemdziesięcioletnią staruszką, która dzielnie zniosła ów dwugodzinny spacer. Ciocia koniecznie chciała zobaczyć to muzeum, więc ją zabraliśmy na wycieczkę.

- Ja byłam wtedy małą dziewczynką, ale pamiętam, że wtedy przychodził do nas do domu modlić się pewien Żyd. W alkierzu miał schowane jakieś religijne przedmioty. Rodzice pozwalali mu zamykać się tam i modlić się w samotności.

- Dlaczego nie modlił się u siebie w domu?

- Tego nie wiem. Siedem kilometrów od naszej wsi był Kock. Tam było mnóstwo Żydów. Nie wiem dlaczego on się ukrywał. A kiedy weszli Niemcy i chodzili po domach, to był prawdziwy cud, że nie zauważyli ukrytych nad drzwiami przedmiotów. Mogliby nas rozstrzelać za takie coś.

Potem rodzice zakopali wszystko. Wiele lat później ktoś przyszedł pytając o te rzeczy, ale ja nie wiedziałam gdzie to zostało zakopane. Myślałam wiele razy o tej tajemnicy, której jako dziecko nie rozumiałam i dlatego chciałam tu przyjść.

Gdańsk, 24.04.2016; 17:40 LT