Pisałem niedawno o otwarciu sopockiego dworca. Na początku nie wszystkie obiekty tam zlokalizowane były czynne. Wciąż jeszcze w wielu pomieszczeniach trwają prace, lecz czynne jest coś, co moim zdaniem odciśnie głęboki wpływ na charakter tego dworca. Może jeszcze nie teraz, na początku, lecz w sezonie urlopowym na pewno.

To Sopoteka. Perełka. Co ja mówię? Brylant, który aby odkryć należy wjechać na ostatnie piętro dworcowego kompleksu.

Sopoteka 14

Sopoteka jest filią miejskiej biblioteki, która postanowiła wyjść do ludzi. Aby wypożyczyć książkę (zarówno tę papierową jak i n.p. audiobook albo e-book) wystarczy wstąpić tu przy okazji zakupów w galerii. Tak jak do jednego ze sklepów położonych po sąsiedzku.

Sopoteka 01

To jednak, co wyróżnia to miejsce, to nie same regały, lecz przestrzeń, która zachęca by tutaj pozostać. I wcale nie trzeba zapisywać się do biblioteki, by z owych dobrodziejstw korzystać.

Sopoteka 08

- Jak sama nazwa wskazuje jest to biblioteka publiczna. Zapraszamy więc i prosimy czuć się tutaj swobodnie – odpowiedziała na moją wątpliwość pani przy wejściu.

Czy może być większy prezent dla podróżnych snujących się po dworcach całego świata w nudnym oczekiwaniu na przesiadkę?

No to wchodzimy i rozglądamy się.

Już na samym początku wita nas „Strefa wspólnego przebywania”. Duże stoły zachęcają do grupowego spędzania czasu.

Sopoteka 02

Tuż obok „Strefa koszy plażowych”, które są tak naprawdę świetnie wyciszonymi stanowiskami dla ludzi, którzy potrzebują skupienia w przyswajaniu oferowanych tu treści. W wyglądzie rzeczywiście przypominają plażowe kosze.

Sopoteka 05

Obok obydwu stref w zasięgu ręki znajduje się bogaty wybór czasopism.

Sopoteka 07

Bliżej całkowicie przeszklonej ściany, przez którą można obserwować sopockie ulice znajduje się strefa, która burzy wszelkie znane biblioteczne standardy. Znów słyszymy, że to miejsce jest dla ludzi, a nie na odwrót. Dlatego jeżeli komuś czytanie lub słuchanie najlepiej przychodzi w niezobowiązujących pozach, może porzucić krzesła i stoły i oddawać się tym czynnościom na leżąco!

Sopoteka 03

Za mało wygodnie? No to może jeszcze leżanka, by poprawić komfort? Obok lampka, głośnik, słuchawki…

Sopoteka 04

W głębi, po przeciwnej stronie wygospodarowano miejsce na niewielkie kino. Wystarczy zasunąć kotary, by odseparować je od reszty biblioteki. Oglądanie filmów, jakżeby inaczej, jest bezpłatne.

Sopoteka 10

Sopoteka 06

Ach, byłbym zapomniał… Dziś, w czasach gdy wiele osób podróżuje z laptopem, Sopoteka oferuje „Strefę pracy” – miejsce, gdzie przy dużych, wygodnych stołach można rozłożyć swój komputer, podłączyć go do gniazdka z prądem. Wi-fi jest i oczywiście także za darmo.

Sopoteka 09

Mocniej odseparowaną od reszty przestrzeni strefę utworzono dla dzieci. Zapewne dlatego, że te z natury są hałaśliwe, co mogłoby przeszkadzać pozostałym. Tylko czy będą hałasować zajęte grami komputerowymi, lub tradycyjnymi, planszowymi?

Sopoteka 11

Sopoteka 12

Z ogromnym żalem, że nie mam na tyle czasu, by móc spokojnie poszperać na półkach i bez spoglądania na zegarek oddać się lekturze, opuszczałem to miejsce. Nie wątpiłem jednak ani przez chwilę, że nie wytrzymam bez powrotu tu przy najbliższej okazji.

Oglądaliśmy, zachwycaliśmy się wszystkim, a potem pojawił się niepokój. Jak to miejsce będzie wyglądać za rok? To ogromny egzamin obywatelskiej odpowiedzialności dla wszystkich odwiedzających. Czy uszanują panujące tutaj czystość i porządek? Latem z pewnością pojawią się tutaj tłumy wczasowiczów. Jak odbije się to na kondycji sprzętu? Przecież nikt nie postawi tutaj kompanii strażników do pilnowania każdego zakamarka. I wreszcie – czy Sopoteka wytrzyma finansowo oferowane bezpłatnie usługi?  Tak bardzo bym chciał, by sopocki, dworcowy eksperyment się powiódł. By wyznaczył na trwałe nowe standardy, powielane później na innych dworcach. Gratuluję pomysłu i gratuluję jego realizacji – wszystkim, od tych, którzy go wymyślili, po ekipę, która dba o Sopotekę codziennie.

Sopoteka 13

Kłaniam się w pas i trzymam kciuki.

Gdańsk, 05.01.2016; 00:20 LT