W świąteczny wieczór „Trzech Króli” wybraliśmy się na spacer do Parku Oliwskiego.

Park Oliwski 09

To już prawie ostatni dzwonek, ponieważ świętowanie Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku powoli dobiega końca. Chciałem jednak obejrzeć okolicznościowe iluminacje w okolicznościach, dla jakich zostały zaprojektowane, a więc nie pośród oblepiającego wszystko mokrego błota, lecz z białym tłem świeżego, śnieżnego puchu.

Park Oliwski 03

Wyzwanie było duże, ponieważ zima zaatakowała z całej siły. Po huraganowym wietrze przyszedł tęgi mróz. Trójmiasto i tak pod względem temperatury wygląda dużo łagodniej niż reszta kraju, ale podczas spaceru mieliśmy dwucyfrową temperaturę poniżej zera. Pół miliona żaróweczek plus ornamenty wyświetlane na ścianach miały nam to wynagrodzić.

Park Oliwski 01

I wynagrodziły. Spacer w zamienionym w bajkową krainę parku przynosi dostarcza takiej prostej, dziecięcej radości.

Park Oliwski 02

A już przejście aleją pośród dwóch ścian świateł, to jakby wstęp w krainę baśni. Gdyby puścić wodze fantazji, można by pomyśleć, że niczym Alicja przechodzimy właśnie do Krainy Czarów.

Park Oliwski 05

Park w okresie świątecznym jest czynny nieco dłużej niż zazwyczaj, ale o dwudziestej pierwszej dawano do zrozumienia, że pora opuścić ów tajemniczy, zimowy ogród i powrócić do rzeczywistości za jego bramą.

Park Oliwski 06

Jeszcze tylko fotka pod choinką z życzeniami świątecznymi…

Park Oliwski 07

… i obowiązkowa wizyta pod niezwykle popularnym napisem określającym uczucia wobec Gdańska.

Park Oliwski 08

Piękny napis, na który Gdańsk całkowicie sobie zasłużył. Warto nawet odmrozić uszy dla niego.

Szczecin, 07.01.2017